Żyję, bo tańczę...

Hejjjka ludziska, ci duzi i ci troszeczkę mniejsi.....

23:21, 25 marzec 2007 .. 3 komentarz(e) .. Link
  Co tam u was słychować. U mnie będzie tydzień bez budy. Jeaaaa. Przez tydzień nie muszę nawet na nią patrzeć : P. Mam warsztaty teatralne z klasą. Superancko. Warsztaty odbywają się w MCK-u. Idzie tam się w dół, a do mojej Sql, w górę. Extra. Od poniedziałku do piątku mam zajęcia. Tak ok. 9:00-15:00. A w sobotę.....występ. Fajnoooo. Potem chyba 3 dni do szkółki i święta. Fajnie, no nie??? 

Wczoraj raniuteńko ( 10:00 godzinka =o] ) miałam spotkanie w podstawówce. Był dzień patrona i wraz z kumpelkami z zespołu byłyśmy w jury konkursu plastycznego klas I. Potem miałyśmy próbę śpiewu. W międzyczasie oglądałyśmy galę wręczania nagrody "Skibos 2007" ( ja dostałam "Skibos'a w 2006 roku :o] ). Potem o 12:00 był wybór miss ( ja byłam w tamtym roku vice miss klas VI :o] ) Dziewczyny się świetnie prezentowały. Jedna laska, Karina, w kategorii postać bajkowa, była przebrana za czarownicę Sabrinę. Miała zajefajną pomarańczowo-czarną sukienkę. Taką do połowy ud. Superancka. Do tego ubrała pomarańczowe rajstopy, czarne buty i kapelusz koloru sukienki. Wyglądała świetnie.

Dzisiaj wylegiwałam się tak do 9:30. Potem kościółek, a przed 14:00 poszłam z moją starszą sis do parku i uczyłam ją jeździć na rolkach. Nastuś wyobrażasz sobie Ankę na rolkach ?!?!?!?!?!?!? Była niezła jazda : P.

Jutro zaczynamy warsztaty. Subcio. Koffane, 8:30 na statoi'lu !!!! Nie zapomnieć!!!! :D. Jest już przed północą to będę już kończyć. Dobranocka.

PS. CZy wszyscy przestawili zegarki???? Dzisiaj spaliśmy godzinkę krócej. Wiosna w pełnej krasie. NA zakończenie text piosenki , w której się ostatnio zakochałam. Buziolki :--*

 WIEŻA BABEL / /METRO

Ten punkt na ziemi wyznaczyli razem
Było ich tylu, że nie zliczył chyba nikt
Niech stanie wieża - piramida marzeń
Pomyślał ktoś, a potem ciszę przeciął krzyk:

Wybudujemy wieżę -
wierzę, wierzę, wierzę...
Choć różne słowa, różny kolor skór
Byle się tylko znaleźć
w pozaziemskiej sferze
Gdzie szczyty gór
Gdzie pośród chmur
Można się z Bogiem samym oko w oko zmierzyć.
Schody do raju.
Kain chciał tam być i Abel.
Ludzie bez krajów
Bezimienni konstruktorzy wieży Babel.

Żyjemy teraz w różnych stronach ziemi.
Swój środek świata już gdzie indziej każdy ma
Lecz wieża Babel zawsze jest marzeniem
Wysoka tak, że w naszych snach dotyka gwiazd.

Wybudujemy wieżę -
wierzę, wierzę, wierzę...
Choć różne słowa, różny kolor skór
Byle się znaleźć
w pozaziemskiej sferze
Gdzie szczyty gór
Gdzie pośród chmur
Można się z Bogiem samym oko w oko zmierzyć.
Schody do raju.
Kain chciał tam być i Abel.
Ludzie bez krajów
Bezimienni konstruktorzy wieży Babel.

Jak nomandowie bez krajów i korzeni.
Szukamy Ciebie w katakumbach wielkich miast
Tam wieży Babel odnajdziemy cienie.
W podziemiach metra potrafimy dotknąć gwiazd.

Wybudujemy wieżę -
wierzę, wierzę, wierzę...
Wybudujemy wieżę -
wierzę, wierzę, wierzę...
Choć różne słowa, różny kolor skór.
Na horyzoncie nieba, w pozaziemskiej sferze.
Nad pasmem gór,
Gdzieś pośród chmur.
On nas usłyszy, gdy powiemy słowo...
"WIERZĘ

tancereczka



Noo, dawno mnie tutaj nie bylo...

23:02, 5 marzec 2007 .. 5 komentarz(e) .. Link

Ejjo. Troszeczke dawno tu zaglądałam. Ale teraz to nadrobie. A więc...

W niedzielę byłam na zawodach strzeleckich w Gdyni. o 8:00 wyjechałyśmy z terenerem spod klubu. Jechała Kasia, Miśka, Ewcia no i ja. Pod AMW ( Akademia Marynarki Wojennej) byliśmy po 9:00. Weszliśmy na samą górę, bo tam byłya strzelnica. Już jesteśmy i zagadałyśmy do Kuby (miłości Kasi). Kasieńka oczywiście zawstydzona ale jakoś poszło. Razem z Kamcią poszły strzelać. Potem ja z Ewcią. Strzelałyśmy tak: I seria- 5 strzałów próbnych z podpórki, 5 strzałów z podpórki punktowanych i 15 strzałów z postawy stojącej. Z pierwszej serii miałam 139/200 punktów To dużo. II seria: 5 strzałów próbnych ze stojąca a potem 15 strzałów punktowanych ze stojąca. Wróciliśmy ok. godzinki 17:00. Ale najlepiej było jeszcze w Gdyni na obiedzie. Troche było mi głupio, że narobiłyśmy trenerowi troche wstydu. Dostałyśmy takiej głupawki, że przez cały obiad nie mogłyśmy się uspokoić. Zaczęłyśmy się śmiać, opowiadać jakieś głupie historie. Wszystkie związane z jedzeniem. Jak sobie przypomne to od razu się śmieję. Było zarąbiście.

A dzisiaj byłam rano, przed szkołą, z dziewczynami na treningu. Było fajnie, choć nasz trener zachorował i było zastępstwo. Mieliśmy z takim drugim trenerem. Zrobił nam dużo ćwiczeń na mięśnie rąk. A co do ćwiczeń. Na końcu musiałyśmy zrobić jeszcze 50 delfinków. Horror : ). Potem trenerowi pokazałyśmy parę kroków tanecznych i było git. Ogólnie było spoxik. Coś więcej napiszę jutro. Papatki :*

tancereczka



Ello wszystkim...

22:20, 27 luty 2007 .. 1 komentarz(e) .. Link

Ello ludziska!!!

Kolejny dzień w szkółce minął. Powoli się na nowo przyzwyczajam =D. Konfrontacja z szyszunią minęła. Ufffff....Nie było tak najgorzej. Już podczas przerwy wszystko z klasą ustaliliśmy i było git. Weszliśmy do klasy i wcielaliśmy swój plan w życie. Poszło jak po maśle =D. Zagadaliśmy ją, ale okazało się, że niepotrzebnie. Ona w ogóle zapomniała o tej klasówce. Ale za to zrobi nam jutro kartkówkę. No cóż...Nie można mieć wszystkiego. Jutro bedą 2 lekcje z nią. Bleeee...Ma z nami zastępstwo za chemie. Jakoś trza to przetrzymać. Potem był WOS i wychowawcza. A to luzy. Na drugiej lekcji nasza koffana pani wychowawczyni poszła do sił wyższych, by załatwić rekolekcje i rosyjski dla nas. Wróciłą póżniej ale my umiemy się zachować (prawda?!) i ja, jako gospodarz klasy, i Aga grałyśmy z resztą rodziny klasowej w wisielca, podczas nieobecności pani. Może troche nam nie wyszło, ale się starałyśmy =D. A potem muzyka. Na lekcji śpiewu, jaką jest muzyka, było to co zwykle: historia muzyki -->dyskusja (ostre starcie charakterów. Ja i kolo od muzyki :)) --> historia muzyki --> dyskusja --> historia mu... itd. Oczywiście posprzeczałam się z kolesiem, ale u mnie to normalka. Taka już jestem. Rozgadana, co nie wszystkim się podoba!!! A zwłaszcza facetowi od muzyki. No trudno. Dzisiaj tylko tak króciutko. Papatki. Do usłyszenia. Pozdróffka dla moich słodkich :*

tancereczka



Heyah ludziska!!! Co tam u was się dzieję? U mnie dużo...

21:06, 26 luty 2007 .. 1 komentarz(e) .. Link

 I znowu wszystko zaczyna się od nowa. Szkoła, treningi, klasówki, kartkówki, prace domowe. Dlaczego???

W sobote postanowiłyśmy zrobić pożegnanie ferii i poszłyśmy do herbaciarni. Byłyśmy tam : Anija, Asienka, Kasieńka, Julcia i ja. Zamówiłyśmy sobie pyszna czekoladkę i serniczek. Tzn ja, Jula i Kasia zamówiłysmy serniczek; Anija zamówiła pszczółke, a Asia ciastko z pianką i śliweczkami. Mhhhhhh, pychotka....... Siedziałysmy tam jakies 2 godzinki...Potem wyszlśmy i zaciągnęłam dziewuszki na bulwar. Troszeczke nie było im po drodze, ale co tam, poszly :). Odwaliła nam jakaś szajba. Łaziłyśmy po mieście i robiłyśmy 'twixa'. Nooo, tak jak na tej reklamie. Zrobiłyśmy wężyka i biegałyśmy tak po mieście. Odpał totalny, nie?? Wtedy tez postanowiłyśmy, że w poniedziałek (czyli dzisiaj) ubieramy się na czarno na znak żałoby po skończeniu się ferii zimowych. No i się ubrałyśmy...

Dzisiaj przyszłyśmy o 9:00 do szkoły chociaż lekcje zaczynaliśmy na 12:50 =D. Rano zrobiłam dziewczynom próbe tańca. Postanowione. Mam zespół. Jedna grupa, próby godzinne we wtorki od godzinki 13:30 - 14:30. Tańczymy, ćwiczymy i patrzymy, a tam idzie Kamilka z mama. To ta dziewczynka, dla której robimy apel. Jaka fajniutka :). Zatańczyłyśmy dla niej i było git =D ( Anuś użyczyłam twoje powiedzonko ). Potem miałyśmy odpał i chodziłyśmy z Aniją po szkole słuchajac dwóch piosenek. Oczywiście ze "Step up...". =D. Słuchałyśmy  "Im'ma shine" i "Til the down". Tak się zasłuchałyśmy, że nawet na polskim słuchałyśmy dalej. Ania siedzi za mną więc nie było żadnego problemu. Co najśmieszniejsze słuchałyśmy w kółko tylko dwóch piosenek. Wykonywałyśmy nawet drobne ruchy. Babka od polaka jest spoko. Widziała, że słuchamy musicki, ale uczestniczyłyśmy też w lekcji, więc nie zwracała nam uwagi. Na korytarzach, w czasie przerw, ciągle słuchałyśmy musicki i tańczyłyśmy. Chociaż miałyśmy żałobę i pani od biologii pytała się czy ktoś przypadkiem nie umarł,  to dzisiaj w szkółce było przyjemniutko. Jutro bedzie gorzej-spotkanie  z szyszunia (nie będę wymieniać po nazwisku). Juto opowiem wam jak było. Na dzisiaj starczy. Buziaczki dla moich kochaniutkich osóbek. Ludziska wtajemniczone wiedzą o kogo chodzi=D.

Buziole najgorętsze dla wszystkich.

PS. Dla najgrzecznniejszych - fotka pyszniutka, słodziutka i w ogóle miodzio =D

 

tancereczka



Uff...Już po zawodach...

21:39, 23 luty 2007 .. 5 komentarz(e) .. Link

Dzisiaj byłam na zawodach strzeleckich. Pojechaliśmy do Lędowa, na strzelnicę wojskową. Zaczęło się od tego, że trener kazał nam przyjść pod nasz klub (KS Gryf Słupski) przed 9:00. Z dziewczynami byłyśmy tam ok. 8:50. Trener po chwili zwinął się i pojechał z kilkoma innymi zawodnikami busem, ale nas nie zabrał. Buuuuuuuuuuuu. Mieliśmy z całą ferajną iść na przystanek, gdzie czekać na nas miała trenerka. No i czekała tylko, że na rogu. W mrozie, staliśmy na przystanku ok. 40 minut !!! Po tym czasie nadjechał piętrus, który zawiózł nas na to zadupie. Wysiadamy, a tam las, zaspy po pachy i nic więcej. Po chwili spacerku dojrzeliśmy gdzieś tam daleko walący się budynek =D. To była strzelnica. Weszliśmy, a tam zimno brrrrr. Zero warunków na jakiekolwiek, nawet takie małe, zawody. Weszliśmy do szatni, ktora była taka maleńka, że jak powiesiło się kurtki to zostawało miajsce dla góra 2-3 osób. Z kibelków śmierdziało,a na holu jakieś szpargały stały. Stanowisk było góra osiem, a u nas jest ok. 15 ( jutro policze =D). To gdzie się wkłada tarcze i te "przyciągniki i odciągniki"  były do kitu (zacinały się). Gdy ktoś ładował broń, to nikt nie mógł próbować strzelać, bo blat się cały trzęsł. Stołki były troche małe, a podpórek brak. Tzn. były, ale jakoś dziwnie wąskie i chwiejne =D. W końcu nadeszła moja kolej strzelania. Ciężko było, ale się udało. Czekalismy jeszce dłuuuuugo na ogłoszenie wyników. Nareszcie ogłosili. Nic nie dostałyśmy ;-). Chciałyśmy pójść sprawdzić ile miałysmy punktów, ale okazało się, że mojego nazwiska i moich dwóch koleżanek w ogóle nie napisali. Chciałyśmy zobaczyć swoje metryczki. Miała je trenerka. Znalazłyśmy ją i spytałyśmy czy może nam pokazać ile miałyśmy punktów. Oczywiście zgodziłas się. Ja miałam 118/150. To dużo. Jestem zadowolna =D. Okazało się jednak, że jednej z nas w ogóle nie policzyli punktów !!! Ogółem brak kompetencji i dobrej organizacji. Trenerka szybko podliczyła punkty i wyszło, że Kasia miała 124 punktów. Do III miejsca zabrakło jej 1 punkta!!! Potem wrociliśmy do Słupska już bez większych ekscesów. Wiecie co mi się podabało w tych całych zawodach?? Są to tylko 2 rzeczy. Pyszne ciasteczka z poczęstunku i prezes klubu. Starszy, równy gość. Na dzisiaj będę już kończyć. Jutro trening na strzelnicy. Dozobaczenia. Papapapapapaapapapapa.       Ślę gorące buziaki

tancereczka



{ Poprzednia strona } { Strona 1 z 2 } { Następna strona }

O mnie

Strona główna
Mój profil
Archiwum
Przyjaciele
Mój album zdjęć

Linki

mój Fun Test
coś o mnie1
coś o mnie2
coś o mnie3
cos o mnie4
cos o mnie5
cos o mnie6
stronka ze skeczami kabaretów i nie tylko...
stronka z dowcipami, wkrętami itp.
stronka z dowcipami, wkrętami itp. II
stronka z dowcipami, wkrętami itp. III
stronka mojego psiaka
stronka mojej papuzki
stronka z textami piosenek
stronka z tłumaczeniami piosenek =D
ulubiona stronka mojej 2 letniej siostrzenicy i koffanej psiapsióły Julci =)
fajna stronka z gierkami =)

Kategorie


Ostatnie wpisy

Hejjjka ludziska, ci duzi i ci troszeczkę mniejsi.....
Noo, dawno mnie tutaj nie bylo...
Ello wszystkim...
Heyah ludziska!!! Co tam u was się dzieję? U mnie dużo...
Uff...Już po zawodach...

Przyjaciele

Klaudusia0407
Forum, Protetyka